• Wpisów:1
  • Średnio co: 2 lata
  • Ostatni wpis:15 dni temu
  • Licznik odwiedzin:20 537 / 1786 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Chciałabym przywitać się w nowym roku, mam nadzieje że będzie o wiele lepszy niż poprzedni, ale skoro już udało mi się dotrwać do 2018 to będę szczęśliwa jeżeli będzie on nie gorszy od poprzedniego. Ogólnie nic dobrego nie mam do powiedzenia, ale chciałabym wrócić do pisania, ponieważ potrzebuje miejsca gdzie będę mogła się rozładować emocjonalnie.. aktualnie jestem jak wielka bomba, choć nie wiem czy można to tak nazwać bo trochę czuję się totalnie obojętna. Zaczynam 2018 rok od rozstania. Może to i dobrze, toksyczne osoby same się wyniosły.. Przyznam że nigdy nie rozumiałam dziewczyn które były w patologicznych związkach, gdzie każda kłótnia kończy się rozstaniem a agresja jest na porządku dziennym.. nie rozumiałam dopóki nie spotkało to mnie. Wczorajszy wieczór skończył się dla mnie słabo, zostałam wyciągnięta z mieszkania za włosy po tym jak poszłam pogodzić się z chłopakiem.. nie był sam. Posądziłam go o zdrade, nie wiem czy było tak jak myślę, on twierdzi że nie, ale nawet jeżeli to że ona wyszła z łazienki i zapinała spodnie w przedpokoju, a ja słyszałam jak on zakłada spodnie i dopiero mi otwiera... to fakt że wyciągnął mnie za włosy i kopnął bo nie chciałam się puścić drzwi było niczym nowym w naszym związku. Najgorsze jest to ze ja chyba to wypieram z głowy ponieważ mam uczucie że nic się nie stało.